Czytaj z Albikiem – recenzja

O ile zawartość mojej strony internetowej będzie koncentrowała się wokół tematów związanych z urodą oraz kobiecymi sprawami, to trudno mi nie podzielić się z wami czymś, co uważam za ciekawe, ważne lub interesujące z innych dziedzin życia. Jak wiecie jestem mamą dwojga dzieci: czteroletniego Pawełka i dwuletniej Marysi. Dzieci stanowią sens mojego życia, spędzam z nimi maksymalną ilość jak i jakość czasu, zatem ciekawi mnie jak mogę urozmaicić nam zabawę, a czasem po części i naukę.

Kto mnie zna to wie, że nie usiedzę spokojnie na czterech literach. Po prostu muszę działać, organizować, bywać, odwiedzać, robić, rozmawiać, wymyślać, pomagać, tworzyć czy udzielać się. Tym sposobem trafiłam już po raz drugi jako uczestniczka na cykliczną imprezę charytatywną Mikołajki w Grodzie Kraka. Tam poznałam firmę Albi – to czeski producent zabawek edukacyjnych z filią w Polsce. W oko wpadł mi ich najnowszy produkt Czytaj z Albikiem, który testujemy z dziećmi od grudnia 2018.

Co to jest?

Zestaw Czytaj z Albikiem zawiera: elektroniczne pióro, ładowarkę, kabel USB, przewodnik, 10 sztuk naklejek na odtwarzacz MP3, 10 sztuk naklejek regulacji głośności oraz książki tematyczne – do wyboru mamy ich 5.

Elektroniczne “mówiące” dosyć spore pióro jest bardzo proste w obsłudze oraz wygodne w użytkowaniu. Jest lekkie, więc nawet małe rączki chętnie będą z niego korzystać.

Książki, których jest do wyboru kilka w zależności od tematyki oraz wieku dziecka, są wyprodukowane z grubej, dobrej jakości tektury, posiadają przejrzyste i ciekawe ilustracje a ich współdziałanie z piórem polega na dosłownym odczytywaniu przez pióro za pomocą czytnika optycznego informacji zakodowanej na kartach książki lub odtwarzaniu piosenek czy innych dźwięków.

Do czego to służy?

Jak wspomniałam wyżej, za pomocą mówiącego/czytającego pióra możemy posłuchać ciekawostek o wybranym przez siebie elemencie, informacji dodatkowych albo rozwiązać quiz czy też posłuchać piosenek. Można bawić się samodzielnie lub z rodzicem koordynującym wykonywane czynności, np. jeśli dziecko nie wie do czego służą ikonki nawigujące umieszczone w dolnych rogach książki albo nie wie o czym jest mowa.

Dla kogo?

Zabawka jest dostosowana zarówno tematycznie jak i technicznie dla dzieci w wieku od 3 lat wzwyż. Pióro ma tylko 4 przyciski – do włączenia i wyłączenia, do powtórzenia odtworzonej treści oraz do regulacji głośności, którą można zmienić również korzystając z ikonek w książce.

Dostępne obecnie książki to: Atlas świata, Mój pierwszy elementarz, Ciało człowieka, Pojazdy, Język angielski.

Plusy:

+ walor edukacyjny – dużo informacji oraz dźwięków na małej powierzchni

+ dziecko chętnie bawi się samodzielnie przez kilkanaście minut – może to nie wyczyn, jednak moje dzieci zdecydowanie preferują zabawę zespołową

+ pióro pasuje do wszystkich kolejnych książek a w razie czego zawsze można jego oprogramowanie zupełnie bezpłatnie zaktualizować

+ do pióra można podłączyć słuchawki dzięki czemu zestaw wspaniale sprawdzi się np. podczas podróży samolotem

+ zestaw niesie walor edukacyjny i rozrywkowy również dla dorosłych – nie każdy ma opanową wiedzę np. z zakresu informacji o ciele człowieka

Minusy:

– jest nim cena. Zestaw elektroniczny z jedną książką kosztuje w granicach 200-250 zł. Sama książka nie jest już tak sporym wydatkiem – to koszt około 50 zł.

Podsumowanie:

Mój Pawełek, lat 4,5 , od razu opanował posługiwanie się piórem oraz zaznajomił się z ikonkami. Natomiast Marysia lat 2, roli przycisków nie rozumie zupełnie, ale wie gdzie kliknąć by odsłuchać swoje ulubione dźwięki. Posiadamy książkę Atlas świata, przeznaczoną dla dzieci powyżej 6 lat. Pawełek bardzo ją lubi, chętnie słucha ciekawostek oraz je zapamiętuje, ponieważ są krótkie i treściwe. Ma kłopoty z rozwiązywaniem quizów – jest moim zdaniem jeszcze za mały na opanowanie takiej ilości wiedzy i skojarzenie odpowiedzi, natomiast nie zniechęca go to. Jego ulubioną rozkładówką jest ta o Polsce, ponieważ z wyjazdów wakacyjnych potrafi pokazać gdzie już był. Jak wspomniałam – Marysia lubi słuchać dźwięków instrumentów i muzyki oraz wie na których stronach ją znaleźć.

Uważam, że zestaw Czytaj z Albikiem ma ogromny walor, jeśli chodzi o ćwiczenie umiejętności słuchania oraz pobudza do szukania informacji w książce na własną rękę. Stanowi bogate kompendium wiedzy na dany temat na małej powierzchni użytkowej – posiada ponad 1800 dźwięków i tekstów. Książka jest świetnym materiałem naukowym również bez długopisu – ilustracje są przyjemne w odbiorze i zachęcające do pytań i dyskusji we własnym zakresie. Podoba mi się, że Pawełek chętnie powtarza na głos zasłyszane treści. W ten sposób szybciej przyswaja nowe słowa. Pod tym kątem ciekawa jestem Pierwszego elementarza zwłaszcza dla Marysi, chociaż widzę, że ucząc się mówić bardzo zwraca uwagę na ruch warg osoby, która z nią rozmawia.

Moim zdaniem zestaw powinien być używany z głównie z rodzicem lub opiekunem albo ze starszym dzieckiem jako inny sposób na przyswajanie wiedzy i spędzanie czasu wolnego oraz powód do dyskusji. Zdecydowanie nie może stanowić substytutu czytania dziecku.

Podsumowując, uważam ten zestaw za bardzo dobrą propozycję na urozmaicenie zabawy. Zdecydowanie polecam zainwestować w niego jako prezent w kilka osób z rodziny np. na urodziny dziecka zamiast zbędnych drobnych bibelotów.

A wy znacie już Albika?